Dawne wywoływanie zdjęć

on

Obecnie zdjęcia oddajemy do zakładu fotograficznego za pomocą jakiegoś nośnika i w ciągu kilkunastu minut mamy gotowe zdjęcie. Są one wrzucane do specjalnej maszyny, która momentalni nam nasze zdjęcia wywołuje. Kiedyś nie mieliśmy tak zaawansowanego sprzętu i fotografie wywoływało się w o wiele dłuższym czasie. Kiedyś aparaty były tylko i wyłącznie na kliszę, przez co wywołanie mogło trwać nawet kilka dni. Zakład fotograficzny miał do dyspozycji ciemnię, w której wywoływał wszystkie zdjęcia. Na stołach stały specjalnie przygotowane pojemniki, do których wlewało się odczynniki i moczyło w nich film. Wywoływanie zdjęć w ciemni było dosyć czasochłonne i wymagało odpowiedniego przygotowania. Nie tylko trzeba było zapewnić odpowiednie oświetlenie, ale również i odpowiednią temperaturę. Ważne było również noszenie specjalnego fartucha gdyż niektóre odczynniki były brudzące, jak również i trujące w kontakcie ze skórą. Konieczne było również powieszenie odpowiednich sznurków, na których za pomocą spinaczy suszyło się filmy. Trzeba był również pilnować, aby z nikąd do pomieszczenia nie wdarła się nawet smuga światła, gdyż wtedy film mógłby zostać prześwietlony, a co za tym idzie nasze zdjęcie nie zostałoby wywołane.

Dodaj komentarz